Wrzesień jest dla mnie jednym z najbardziej intensywnych miesięcy. Kto ma dzieci ten, pewnie myśli tak samo. Początek szkoły czy przedszkola to kilka zebrań organizacyjnych w tychże, to spotkania z prowadzącymi zajęcia dodatkowe zarówno w placówkach edukacyjnych jak i poza nimi. Miesiąc ten kojarzy się także z wydatkami – w większości niezbędnymi. W naszym przypadku – trochę się tego uzbierało.

Zawsze staram się rozsądnie zaplanować aktywność dzieci – zgodnie z ich wolą. Czasem pozwalam sobie na sugestię – odpowiednio ją argumentując. O ile w przypadku starszego syna to działa o tyle córka nie jest podatna na żadne moje wskazówki 😉 Udało mi się zaproponować synowi zajęcia z koszykówki – są w ramach świetlicy szkolnej, więc czasu, który i tak spędza w placówce. Z lekką obawą poszedł na pierwsze – i ku mojej radości – był zachwycony. Liczyłam na to, bo całe wakacje grał u dziadków i miałam szczerą nadzieję, że ćwiczenie rzutów do kosza to nie tylko zabijanie nudy. W jego przypadku nowością są też zajęcia z origami. Miałam trochę wątpliwości – cierpliwy to ten mój syn nie jest, dokładny też nie, ale pomyślałam, że będzie to fajna okazja do ćwiczenia właśnie tych umiejętności. A że zajęcia prowadzi lubiana przez niego pani – to dodatkowo pomogło. Syn postanowił sprawdzić – i przepadł po pierwszym spotkaniu. Także ufff. Sam poprosił o zapisanie na zajęcia z programowania – podstawą są klocki Lego Mindstorms. Już kiedyś pisałam o fantastycznym zestawie, na który pierworodny przeznaczył całe swoje oszczędności. Widzę, jak niesamowite rzeczy tworzy i naprawdę nie mam wątpliwości, że to dobrze wydane pieniądze.

Z dodatkowych rzeczy – musieliśmy dokupić artykuły piśmiennicze – wszelakie. Na szczęście, jak co roku mamy listę ze szkoły, więc nie ma zbędnych zakupów – tylko, to co rzeczywiście jest używane w ciągu roku. A także mały plecak na szkolne wycieczki. Poprzedni już się mocno wysłużył. Co roku też kupujemy nową śniadaniówkę i bidon. Za rok zapewne czekają nas poważniejsze wydatki, jak zakup nowego piórnika czy większego plecaka szkolnego – ale o tym będę  myślała za kilka miesięcy dopiero.

Tymczasem córka cały miniony rok mówiła o balecie…rany, momentami miałam dość. Wyprosiła zapisanie na zajęcia dodatkowe poza przedszkolem, w miejscu, które stanowi dla nas wyzwanie logistyczne. Całe wakacje czekaliśmy na decyzję, czy zwolni się dla niej miejsce. Udało się. I co? Na spotkaniu organizacyjnym powiedziała, że jednak się pomyliła i nie tego chce. Okej. Baletki odłożyliśmy do szafy. Ku naszemu ogromnemu zaskoczeniu wybrała piłkę nożną i to w ramach zajęć przedszkolnych – co jest dla nas bardzo wygodne! Moja mała dziewczynka, fanka różu i tiulu! Podejrzewamy, że pomógł jej zdecydować niejaki Tymek, który także zgłosił się na te zajęcia. Niemniej będziemy jej ogromnie kibicować, bo niezależnie od powodów – jest całkiem niezła w trafianiu piłką do bramki! W wakacje sporo czasu spędziła z kuzynem, dla którego dzień bez meczu był dniem straconym – także podstawy na pewno ma. A jak będzie – zobaczymy. Córka zdecydowanie potrzebuje sporo aktywności, więc do piłki dobrała sobie jeszcze zumbę. Także myślę, że ruchu będzie miała naprawdę sporo. Bardzo też chce się uczyć czytania na zajęciach z logopedą – zobaczymy czy dostanie się do grupy w jej przedziale wiekowym. Kilka lat temu jej brat korzystał z tych warsztatów i po kilku miesiącach czytał płynnie. Bardzo mu to ułatwiło naukę w pierwszej klasie.

Córce w tym roku szkolnym również kupowaliśmy nowy plecak na wycieczki. Poprzedni dzielnie jej służył przez 4 lata. Liczę, że ten też wystarczy na równie długi okres. Kilka wyjść już zostało zapowiedzianych, więc lada moment przetestujemy nowy nabytek. Przedszkole zapewnia artykuły papiernicze, więc nic nie musimy kupować. Niemniej Mała zażyczyła sobie nowe kredki. Skoro brat – to i ona. Ale w jej przypadku wszelkie mazaki, kredki, ołówki są bardzo wskazane. Uwielbia malować, rysować, kolorować. Codziennie powstaje kilkanaście nowych rysunków.

Jestem ciekawa co jeszcze okaże się konieczne w najbliższym czasie. Nie mam złudzeń, że wraz z upływem tygodni nie pojawią się kolejne potrzeby. Zobaczymy!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge