Nie oszukujmy się, to już ostatni dzwonek na przemyślenia i decyzje co do świątecznych prezentów dla dzieciaków. Moje nieustannie dyskutują nad tym, co wpiszą w swoich listach – oboje nadal wierzą w Świętego Mikołaja – a ja przysłuchuję się tym rozmowom. Czasem staram się podpowiedzieć, naprowadzić i przy okazji nieco sobie ułatwić.

Przy zakupie prezentów zwracam uwagę na kilka rzeczy. Przede wszystkim, czy dana zabawka to jest coś czym dziecko rzeczywiście będzie się bawiło, o czym myśli czy marzy od jakiegoś czasu, a nie wpisuje do listu jedynie pod wpływem raz zobaczonej reklamy. Zawsze oceniam też firmę i materiały, z jakich dana zabawka jest wykonana. Od lat sprawdza mi się “inwestowanie” w zabawki. Te z dobrej jakości materiałów mają znacznie większą żywotność i posłużą kilka lat, kilkorgu dzieciom. A nawet używane trzymają cenę – dzięki czemu można je korzystnie odsprzedać.

W tym roku Mikołaj nie będzie miał lekko. Oto kilka zabawek, które biorę pod uwagę. Na pierwszy ogień córka – wydaje się być największym wyzwaniem.

Mamy na stanie piękny, drewniany domek. Dostała go kilka lat temu i nie była na niego absolutnie gotowa wtedy – dopiero teraz, gdy ma 5 lat zabawka ta cieszy się jej uwagą i angażuje na długi czas. Egzemplarz, który Młoda posiada jest dostosowany do małych laleczek, typu Evi. W tym roku córka dostanie więcej mebelków do niego. Tak, jak przy wyborze domku, tak i mebelków postawiliśmy na drewno i naturalne materiały. Elementy z takiego tworzywa są najbardziej trwałe i w sumie ponadczasowe – drewno starzeje się w naturalny sposób – nie blaknie. A ewentualne uszkodzenia można naprawić w łatwy i bezpieczny dla dziecka sposób. Tak więc mam już zaplanowany drobiazg w postaci zestawu mebelków.

Obserwuję moje dziecko i w ostatnim roku najwięcej zabaw toczy się wokół “bycia mamą”. Córka użytkuje lalkę, którą ja otrzymałam w prezencie komunijnym – tak, więc zabawka ma ponad 30 lat! Nadal ma się znakomicie. Młoda ma dla niej wózek, ale widzę, że chętnie zagospodarowałaby i inne elementy by tworzyć kolejne scenariusze zabaw. Kuszące jest stworzenie całego kącika zabaw w dom.

Znalazłam taki zestaw firmy Smoby. Tak, wiem – to nie jest drewno – ale Smoby jest jedną z moich ulubionych firm produkujących zabawki. Mamy kilka rzeczy w ogrodzenie – które nieustannie użytkowane od kilku lat – nadal są w super stanie. Ten zestaw jest bardzo ciekawy. W kompaktowy sposób rozwiązany, pozwala właściwie odegrać wszystkie role przyszłej mamie 🙂 Mamy tutaj wydzielone 3 strefy: kuchnia z jadalnią, łazienka i sypialnia. I tak w kąciku kuchennym jest zlewozmywak z kranem, kuchenka, a nawet malutka mikrofalówka do podgrzewania jedzeniania. To, co na pewno spodobałoby się mojej córce to krzesełka do karmienia dla lalki. W kolejnej strefie jest łazienka – z absolutnym dla mnie hitem – wanienką! Obok niej jest cały asortyment niezbędny do mycia lalki: prysznic, przewijak oraz półka na rzeczy do pielęgnacji. Wreszcie sypialnia – gdzie jest najważniejszy element – czyli łóżeczko z obracaną karuzelką, a także świecącą lampką nocną! W zestawie jest bardzo dużo akcesoriów. W przypadku tej zabawki jest jeszcze jeden ważny szczegół – po skończonej zabawie kącik można złożyć do mniejszych rozmiarów, aby ułatwić jego przechowywanie. Jest to niezwykle ważne ze względu na metraż naszego mieszkania.

Zastanawiam się jeszcze nad jedną zabawką. Ponownie firmy Smoby i jej toaletka. Moja córka wchodzi w okres dbania o siebie, zwracania uwagi na to, jakie elementy garderoby zakłada, jakie dodatki, czy wszystko do siebie pasuje 😉 Ma kilka kosmetyków z serii dla małych dziewczynek oraz perfumy z Elzą i Anną (zapach jest mniej istotny w tym przypadku – na szczęście jest akceptowalny) i masę przydasiów do włosów! Myślę, że świetnie zagospodarowałaby dla siebie taki kącik. Za każdym razem, jak wychodzimy gdzieś – spędza kilka chwil ze mną w łazience i przygotowuje się do wyjścia, a że włosy ma długie to i ułożenie ich wymaga czasu i cierpliwości (szczególnie mojej). Nie zawsze pozwala mi, by ułożyć jej włosy. Złości się, jak niewłaściwie dobiorę spinki – myślę, że taki kącik tylko dla niej sprawiłby jej ogromną przyjemność.

To jeszcze nie koniec moich poszukiwań prezentu dla córki. Młoda lubi maskotki wszelkiego rodzaju. Muszę przejrzeć, co nowego i fajnego w tym obszarze. Ale to już następnym razem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge